Śniadanie w hotelu było od 7, a pierwszy rozważamy pociąg był o 7:24. Trochę mało czasu by spokojnie zjeść dobre śniadanie dlatego zdecydowaliśmy się na pociąg o godzinie 8:27. Nie musieliśmy się bardzo spieszyć więc poprosiliśmy jeszcze w kuchni o wrzątek, który panie wlały nam do termosów. My dokończyliśmy robić herbatę, a po tym pożegnaliśmy hotel i ruszyliśmy w kierunku dworca. Niedługo potem przyjechał pociąg, do którego wsiedliśmy i po krótkim oczekiwaniu o 8:27 ruszyliśmy w stronę Szklarskiej Poręby. Niestety po 15 minutach jazdy w Piechowicach przyszedł konduktor i oznajmił, że pociąg dalej nie pojedzie. Nie dowiedzieliśmy się dlaczego tak się stało, ale nie było to najważniejsze bo szybko przed dworcem pojawiły się autobusy, które zawiozły wszystkich do stacji Szklarska Poręba Górna.