Geoblog.pl    rataj    Podróże    Madera 2026    Lizbona w jeden dzień – intensywne zwiedzanie stolicy Portugalii
Zwiń mapę
2026
02
maj

Lizbona w jeden dzień – intensywne zwiedzanie stolicy Portugalii

 
Portugal
Portugal, Lisboa
POPRZEDNIPOWRÓT DO LISTYNASTĘPNY
Przejechano 2551 km
 
Nasz lot do Lizbony przebiegł spokojnie, choć niestety nie udało się dłużej pospać podczas podróży. Na miejscu wylądowaliśmy z niewielkim opóźnieniem około godziny 8:45 czasu lokalnego. Już po wyjściu z lotniska przywitała nas piękna, słoneczna pogoda, która od razu poprawiła humory i zachęcała do zwiedzania. Ponieważ nasz bagaż leciał prosto na Maderę to mogliśmy od razu ruszyć w kierunku miasta. Najpierw jednak musieliśmy znaleźć skrytki bagażowe znajdujące się przy terminalu 1 by zmniejszyć ilość bagażu, z którym poruszamy się po mieście. Mimo że wiedzieliśmy gdzie mniej więcej skrytki powinny się znajdować, ich odnalezienie zajęło nam trochę czasu. Za pozostawienie bagażu na cały dzień w najmniejszej możliwej skrytce zapłaciliśmy 12,95€. Po ogarnięciu tematu bagaży udaliśmy się do stacji metra gdzie na wejściu kupiliśmy 24-godzinne bilety komunikacji miejskiej w cenie 7,75 € za osobę. Wybraliśmy tę opcję ponieważ planowaliśmy intensywne korzystanie z transportu – przejazdy z i na lotnisko, wyjazd do Belém, przejazd słynnym tramwajem 28 oraz korzystanie ze słynnych lizbońskich wind. Ostatecznie lotnisko opuściliśmy dopiero po około godzinie. Naszym pierwszym celem była stacja Cais do Sodré czyli ścisłe centrum i okolice placu Praça do Comércio. Dlatego wsiedliśmy do czerwonej linii metra i planowaliśmy przesiadkę na zieloną na stacji Alameda. Szybko jednak okazało się, że podczas majowego weekendu prowadzone są remonty części trasy i podróż zakończyliśmy wcześniej – na placu Martin Moniz. To właśnie tutaj znajduje się początkowy przystanek słynnego tramwaju nr 28, więc postanowiliśmy rozpocząć zwiedzanie właśnie od niego. W międzyczasie pogoda się zmieniła i zaczął padać deszcz. Gdy dotarliśmy na przystanek, okazało się, że kolejka do tramwaju jest bardzo długa. Nie chcieliśmy tracić czasu na stanie w deszczu, dlatego zdecydowaliśmy się ruszyć pieszo. Pierwszy przystanek zrobiliśmy na placu Rossio, gdzie zjedliśmy śniadanie – klasyczną portugalską bifanę, czyli bułkę z wieprzowiną oraz frytki, którymi posiliła się Marysia. Po krótkim odpoczynku ruszyliśmy dalej i szybko dotarliśmy na Rua Augusta – główny deptak Lizbony pełen restauracji, sklepów i turystów. Kolejnym punktem była słynna winda Santa Justa, która niestety okazała się nieczynna. Następnie skierowaliśmy się w stronę ruin klasztoru karmelitów (Convento da Ordem do Carmo), odwiedziliśmy kościół św. Rocha, a później dotarliśmy na taras widokowy São Pedro de Alcântara, skąd mogliśmy podziwiać panoramę miasta. Po drodze minęliśmy także windę Gloria, która również była wyłączona z ruchu. Schodząc niżej, dotarliśmy na Praça Luís de Camões, gdzie zrobiliśmy chwilę przerwy na odpoczynek. Następnie ruszyliśmy do kolejki/windy Bica, ale i tutaj spotkało nas kolejne rozczarowanie – także była nieczynna. Kolejnym punktem był taras widokowy Miradouro de Santa Catarina oferujący jeden z najlepszych widoków na most 25 Kwietnia i rzekę Tag. Próbowaliśmy jeszcze złapać tramwaj 28 w okolicy windy Bica jednak remont obejmował również tę część trasy. Ostatecznie pieszo wróciliśmy na Praça Luís de Camões i właśnie tam udało nam się wsiąść do legendarnego żółtego tramwaju. Przejechaliśmy nim do klimatycznej dzielnicy Alfama. Wysiedliśmy w okolicah punktu widokowego Miradouro de Santa Luzia, który oczywiście odwiedziliśmy, a następnie z zewnątrz obejrzeliśmy katedrę Sé de Lisboa. Tuż obok weszliśmy do kościoła św. Antoniego z Lizbony, gdzie w podziemiach trafiliśmy na tablicę upamiętniającą wizytę papieża Jana Pawła II w 1982 roku. Spacerując dalej wzdłuż trasy tramwaju 28, ponownie dotarliśmy na Rua Augusta. Następnie przeszliśmy na Praça do Comércio, gdzie trafiliśmy na pokaz ogromnych baniek mydlanych. Widowisko przyciągało nie tylko dzieci, ale także jednego wyjątkowo zainteresowanego pieska. Podziwialiśmy imponujący Łuk Triumfalny Rua Augusta (Arco da Rua Augusta) oraz przespacerowaliśmy się do brzegu rzeki Tag, docierając do słynnego Wybrzeża Kolumn. Kolejnym etapem była podróż tramwajem 15E do dzielnicy Belém. Około godziny 16:15 podziwialiśmy już słynną Wieżę Belém, a następnie spacerem ruszyliśmy w stronę kolejnych atrakcji, po drodze zatrzymując się na lody. Zobaczyliśmy jeszcze Pomnik Odkrywców oraz odwiedziliśmy Kościół Santa Maria przy klasztorze Hieronimitów (Mosteiro dos Jerónimos). W kościele tym podziwialiśmy grób Vasco da Gamy. Chcieliśmy spróbować też słynnych pastéis de Belém w kultowej cukierni jednak kolejka była ogromna. Ostatecznie zdecydowaliśmy się na pastéis de nata w Manteigarii – i był to bardzo dobry wybór. Około godziny 18:00 wróciliśmy tramwajem 15E do centrum Lizbony. Tam zjedliśmy jeszcze po kawałku pizzy i próbowaliśmy ponownie złapać tramwaj 28 by przejechać przez okolice Zamku św. Jerzego i wrócić na plac Martin Moniz. Tramwaj jednak bardzo długo nie nadjeżdżał, dlatego ostatnie 750 metrów zdecydowaliśmy się pokonać pieszo. Na plac Martin Moniz dotarliśmy około godziny 19:00. To właśnie tam zakończyliśmy nasz intensywny dzień w Lizbonie – mieście pełnym klimatycznych uliczek, punktów widokowych, remontów i wyjątkowej atmosfery, która potrafi zachwycić nawet mimo wielu remontowanych atrakcji i chwilami kapryśnej pogody. Po chwili byliśmy już w metrze i wracaliśmy na lotnisko.
 
POPRZEDNI
POWRÓT DO LISTY
NASTĘPNY
 
Zdjęcia (21)
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
Komentarze (0)
DODAJ KOMENTARZ
 
zwiedził 14.5% świata (29 państw)
Zasoby: 462 wpisy462 277 komentarzy277 3116 zdjęć3116 129 plików multimedialnych129
 
Moje podróżewięcej
04.06.2026 - 07.06.2026
 
 
01.05.2026 - 12.05.2026
 
 
19.11.2025 - 06.12.2025