Chwilę przed 16 samolot wylądował w Poznaniu. Dosyć sprawnie poszła kontrola paszportowa i odbiór bagaży. Po 40 minutach już próbowaliśmy złapać Ubera. Niestety nie za bardzo Uber chciał z nami współpracować i długo nie udawało mu się znaleźć kierowców. Staliśmy całkiem blisko autobusu MPK i widzieliśmy informację, że odjeżdża on za 3 minuty to bardzo szybko porzuciliśmy próby jazdy Uberem i na dworzec PKP dotarliśmy autobusem linii 159 w czasie około 30 minut. Dzięki temu udało się złapać pociąg do Kobylnicy jadący o 17:09 i jeszcze przed 18 zakończył się wypad do Szkocji. Jako podsumowanie całego wyjazdu mogę podać, że bazując na danych z mojego zegarka łącznie podczas wyjazdu zrobiliśmy