Zanim dobrze wyruszyliśmy w trasę podjechaliśmy na moment do Karoliny kuzynki by zobaczyć jak mieszka. Prosto stamtąd Ciocia podwiozła nas do naszych znajomych około 13:30. Nie bardzo było gdzie zaparkować i musieliśmy szybko wypakować walizki. W związku z tym szybko pożegnaliśmy się z ciocią i wprowadziliśmy się do mieszkania Pati i Marcina. Była okazja pogadać i powspominać stare czasy. Zeszło nam chyba 2 godziny na takim wspominaniu. Około 15:30 wybraliśmy się nad ocean na spacer po plaży i kąpiel w oceanie. Odwiedziliśmy też pomnik ofiar katastrofy samolotu 587 z listopada 2001 oraz Tribute Park czyli miejsce upamiętniające wysiłek strażaków z pobliskiej jednostki 343 podczas akcji w World Trade Center z 11.09.2001. Całość zajęła nam ponad 2 godziny, a na koniec odwiedziliśmy jeszcze sklep by uzupełnić braki w zaopatrzeniu. Po powrocie zjedliśmy obiadokolację przygotowaną przez Marcina oraz skonsumowaliśmy lokalne wyroby przemysłu browarniczego. Na koniec dnia około godziny 20:50 wyszliśmy nad ocean - tym razem aby podziwiać sztuczne ognie odpalane z okazji 4 lipca. Z daleka widzieliśmy rządowe sztuczne ognie odpalane z okolic Brooklyn Bridge, ale te odpalane z okolic Rockaway Beach były i tak bardzo imponujące. Patrząc w rozświetlane fajerwerkami ciemne niebo nad Nowym Jorkiem spędziliśmy ponad godzinę i po tej uczcie dla oczu wróciliśmy na kwaterę. Po 23 skończył się nasz dzień i wszyscy udali się na spoczynek.