Większość trasy jechaliśmy drogami ekspresowymi z pominięciem kilkudziesięciu kilometrów przez Głogów. Ponieważ nie robiliśmy postojów po drodze to do Jeleniej Góry dotarliśmy przed 19:30. Samochód zostawiliśmy na parkingu pod dworcem PKP Jelenia Góra Główna i ruszyliśmy w stronę centrum miasta, a dokładnie w kierunku naszego noclegu w Apartamentach Zeppelin. Po zastawieniu bagaży w pokojach poszliśmy pożywić się w restauracji Metafora. Jedzenie było bardzo smaczne (polecam żeberka), a do tego oferowali bardzo dobre kraftowe piwa, które również z przyjemnością spróbowaliśmy. Posileni i napojeni wróciliśmy do naszych pokoi około 22. Powrót nie obył się bez przygód bo wracając do naszych pokoi będących na 4 piętrze postanowiliśmy skorzystać z windy. Niestety mieliśmy pecha i winda utknęła gdzieś między piętrami. Mieliśmy już w głowach myśli o perspektywie spędzenia kilku godzin w windzie więc nie było wesoło. Dodatkowo wszystko tutaj było samoobsługowe więc nawet nie było opcji wezwania kogoś z obsługi. Zaczęliśmy sami kombinować i udało nam się otworzyć drzwi. Na szczęście okazało się, że winda zatrzymała się jakieś 30 cm poniżej 3 piętra więc bez problemu ją opuściliśmy. W końcu dotarliśmy do naszych pokoi i tak zakończył się ten dzień.