Sprawnie i bez opóźnień dotarłem do Mosiny pociągiem z Kobylnicy i z dworca odbyłem 15 minutową przechadzkę do domu Mikołaja by stawić się tam zgodnie z ustaleniami na 16:15. Grzegorz i Janek dotarli chwilę wcześniej więc szybko wszyscy zapakowaliśmy się do Mikołaja BMW i ruszyliśmy w kierunku Karkonoszy.