Zaczynamy naszą wyprawę na Maderę. To pierwszy typowo turystyczny wyjazd Marysi. Lataliśmy już wcześniej na all inclusive, ale to zupełnie inny typ wyjazdu. Przygotowania do wyjazdu trwały od rana. Dziewczyny zakończyły szykowanie się około 20:00 i położyły się spać. Marcin grzebał się strasznie i poszedł spać dopiero po 22:00. Niby to wczesna pora, ale nie w sytuacji, gdy pobudka musi być jeszcze przed 23:00. Wszystko dlatego, że nasz samolot startował o 6:00 rano z Berlina. Trudno w tej sytuacji mówić o tym, że udało się wyspać. Po prostu z łóżka przez godziną 23 wstali podróżnicy niewyspani i mniej niewyspani. Ciężko nawet powiedzieć czy była to wczesna, czy może późna pobudka. Po zmuszeniu się do wstania z łóżek i postawieniu się na nogi w pośpiechu zapakowaliśmy samochód i około 23:30 ruszyliśmy w stronę lotniska Berlin Brandenburg.