Geoblog.pl    rataj    Podróże    USA 2026    Przesiadka w tempie ekspresowym
Zwiń mapę
2026
20
lip

Przesiadka w tempie ekspresowym

 
Niemcy
Niemcy, Monachium
POPRZEDNIPOWRÓT DO LISTYNASTĘPNY
Przejechano 15705 km
 
Marysia pierwszą rzecz jaką zrobiła w samolocie to sprawdzenie jaka rozrywka jest dostępna i po chwili prawie skakała z radości. Była zachwycona ponieważ w ofercie był dostępny film „Michael”, który oczywiście momentalnie zaczęła oglądać. Lot minął spokojnie, w sporej części udało się go przespać. Dzięki temu lot minął bardzo szybko, ale niestety samolot nie nadrobił zbyt dużo z godzinnego opóźnienia. Według rozkładu mieliśmy wylądować o 09:25, a wylądowaliśmy o 10:12. O tej godzinie nasz samolot dotknął ziemi, co podobnie jak start uczynił bardzo delikatnie. Wychodzić z samolotu zaczęliśmy tuż przed 10:30 czyli na przesiadkę mieliśmy tylko odrobinę ponad 30 minut. Dodatkowo musieliśmy jeszcze skorzystać z shuttle train by zmienić zmienić budynek terminala i przejść kontrolę paszportową. Wydawało się nierealne by zdążyć. Na pokładzie samolotu nie zapewnili nam priorytetowego wyjścia więc musieliśmy się przepychać między pasażerami i już na starcie zostaliśmy w blokach. Następną przeszkodą była kontrola paszportowa gdzie były ogromne kolejki i tylko jedno okienko dla obywateli Unii Europejskiej. Udało się dostać do priorytetowej kolejki, a dodatkowo jedna rodzina przepuściła nas i kontrolę przeszliśmy w rozsądnym czasie. Następnie był bieg (w sporej części po schodach) do kolejki, która miała nas zawieźć do właściwej części terminala z bramkami G. Jakby na nasze prośby pociąg podjechał w momencie gdy wbiegaliśmy na peron. Po 2 min wysiedliśmy z pociągu i był dalszy ciąg biegania po terminalu 2 w kierunku bramki G16. Kiedy już widzieliśmy tablice kierującą do bramek G1-G20 to od razu pomyśleliśmy, że do bramki 16 będzie jeszcze niezły kawał drogi. Na szczęście okazało się, że numeracja jest malejącą i dosyć szybko wpadliśmy na nasze bramki. Była 10:55 czyli 5 minut przed odlotem. Wyglądało to jak scena z filmów. Oprócz człowieka obsługi nie było już nikogo innego. Szybko odbiliśmy karty pokładowe i popędziliśmy rękawem do samolotu. Nawet schody ruchome były już wyłączone bo większość pasażerów już było w samolocie. Marysia skomentowała, że jak mogą nie pracować przecież jest poniedziałek. Finalnie samolot do Berlina i tak wystartował z 20 minutowym opóźnieniem, ale to nawet dobrze bo dzięki temu nasze bagaże znalazły się w tym samym samolocie co my. Mieliśmy pewność bo Marysia wypatrzyła je przez okno na płycie lotniska. Po chwili lecieliśmy już do Berlina.
 
POPRZEDNI
POWRÓT DO LISTY
NASTĘPNY
 
Komentarze (0)
DODAJ KOMENTARZ
 
zwiedził 14.5% świata (29 państw)
Zasoby: 520 wpisów520 277 komentarzy277 3457 zdjęć3457 129 plików multimedialnych129
 
Moje podróżewięcej
30.06.2026 - 20.07.2026
 
 
12.06.2026 - 14.06.2026
 
 
04.06.2026 - 07.06.2026