Geoblog.pl    rataj    Podróże    USA 2026    Muzeum Historii Naturalnej
Zwiń mapę
2026
06
lip

Muzeum Historii Naturalnej

 
Stany Zjednoczone Ameryki
Stany Zjednoczone Ameryki, Nowy Jork
POPRZEDNIPOWRÓT DO LISTYNASTĘPNY
Przejechano 7522 km
 
Pospaliśmy do godziny 7, naszych gospodarzy już nie było bo wcześniej wychodzili do pracy. Zaraz po wstaniu sprawdzaliśmy pogodę za oknem i niestety nie wyglądało to zbyt ciekawie. Może nie mocno ale cały czas padało. To tylko potwierdziło, że dziś od rana będzie Muzeum Historii Naturalnej. Wg prognoz po południu deszcz miał być na 50% więc może wtedy uda się odwiedzić Central Park. Bilety do muzeum kupiliśmy już poprzedniego wieczoru więc nie były potrzebne wielkie przygotowania. Trzeba było się posilić przed intensywnym zwiedzaniem więc po cichu zjedliśmy śniadanie by nie budzić córki znajomych, która jak to nastolatki w wakacje wstaje raczej później niż wcześniej. Zapakowaliśmy parasole i płaszcze przeciwdeszczowe do plecaków, by tak przygotowani wyruszyć o 8:40 w kierunku stacji metra. Przy okazji na stacji zorientowaliśmy się jak w nocy dostać się na Penn Station. Dodatkowo ponieważ do muzeum trasa biegła przez Penn Station to mieliśmy się okazję przekonać jak czasowo wygląda taki dojazd. Oczywiście w nocy pociągi metra kursują rzadziej i będziemy musieli to uwzględnić. Jechaliśmy najpierw linią S, potem na Broad Channel przesiedliliśmy się do linii A, a pod koniec na Columbus Circle w biegu przesiedliliśmy się do linii C. Wyszło nam, że do Penn dojechaliśmy w niecałe 1.5h od wyjścia z mieszkania, a do muzeum jakieś 15 minut dłużej. Na stacji 81st wysiadało bardzo dużo rodzin z dziećmi. Widać nie tylko my postanowiliśmy deszczową pogodę przerwać w muzeum. Jak dotarliśmy do wejścia to była już tam całkiem spora kolejka. Nam udało się uniknąć stania w niej dzięki temu, że mieliśmy już kupione bilety online (wielkie dzięki dla Patrycji jak obniżyć koszty wstępu do muzeum). Bardzo szybko weszliśmy do środka i rozpoczęliśmy zwiedzanie. Najpierw piętro 2 gdzie najciekawsze były zwierzęta z Azji i Afryki. Kolejne odwiedzone ekspozycje to było piętro 3 gdzie największe wrażenie zrobiła replika posągu z Wyspy Wielkanocnej (Rapa Nui). To był mus w planie zwiedzania z uwagi na nawiązanie do filmu „Noc w muzeum”. Na kolejnym odwiedzonym 4 piętrze poświęconemu dinozaurom na czele listy znalazły się T-rex i Triceratops. Zostało nam jeszcze piętro 1 gdzie konkursu na największe wow wygrały zwierzęta z Ameryki Północnej: łosie, bizony i niedźwiedzie brunatne. Ostatni odwiedzony poziom to 0 i tutaj wygrały morsy i ogromny wieloryb. A sam koniec zwiedzania przy samym wyjściu koniecznie musieliśmy zrobić zdjęcie przy dinozaurze, który w filmie zawsze uciekał jak tylko nastała noc. Była 16 jak po 5.5h kończyliśmy zwiedzanie. O tej porze było już oczywiste, że nie ma sensu iść do zoo w Central Parku (nawet gdyby pogoda do tego zachęcała). Na zewnątrz padał delikatny deszcz, ale z uwagi na bliskość postanowiliśmy odwiedzić kilka najbliższych atrakcji. Takich jak Strawberry Fields będące miejscem pamięci Johna Lennona, który w 1980 roku został zamordowany pod swoim domem w pobliżu tego miejsca. Odwiedziliśmy też urokliwy Bow Bridge, który w pięknej słonecznej pogodzie z pewnością jeszcze bardziej zyskiwałby na uroku. Na odwiedzenie większej ilości miejsc nie pozwoliły: pogoda, ochota i mały głód, który po krótkim spacerze pokonaliśmy w La Traviata Pizzeria gdzie każdy zjadł po kawałku pysznej pizzy (ok 15$ za 3 osoby). Był jeszcze pomysł by awansem odwiedzić 2-3 atrakcje z jutrzejszego planu z okolic Grand Central Station, ale ostatecznie uznaliśmy, że wolimy już wracać. Stacja metra była tylko jeden blok od nas więc po 2 minutach marszu o 17:20 byliśmy już w wagonie metra linii 1. Podjechaliśmy jeden przystanek do Columbus Circle by przesiąść się na pospieszną linię A i tutaj ponownie udała nam się ekspresowa przesiadka z wagonu do wagonu. Udało nam się podwójnie bo złapaliśmy linię A do Rockaway Park czyli nie była konieczna przesiadka na Broad Channel. Zdecydowaliśmy się pojechać do stacji końcowej gdzie odwiedziliśmy sklep gdzie zrobiliśmy drobne zakupy, a następnie wróciliśmy do mieszkania znajomych ok 19:30. To był intensywny dzień i całkiem nieźle zagospodarowany mimo kiepskiej pogody. Wieczorem był czas na nocne rozmowy Polaków i w sumie o wczesnej porze bo tuż po 22 poszliśmy spać, tzn reszta poszła spać, a ja jeszcze ogarniałem bloga. Zaraz skończę więc życzę wszystkim dobranoc.
 
POPRZEDNI
POWRÓT DO LISTY
NASTĘPNY
 
Zdjęcia (16)
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
Komentarze (0)
DODAJ KOMENTARZ
 
zwiedził 14.5% świata (29 państw)
Zasoby: 520 wpisów520 277 komentarzy277 3457 zdjęć3457 129 plików multimedialnych129
 
Moje podróżewięcej
30.06.2026 - 20.07.2026
 
 
12.06.2026 - 14.06.2026
 
 
04.06.2026 - 07.06.2026