W święto Dnia Niepodległości 4 lipca nie planowaliśmy zwiedzania Nowego Jorku. Nie chcieliśmy utknąć w tłumie i w związku z tym tego dnia postanowiliśmy zostać daleko od Manhattanu. W związku z tym wstaliśmy bez pobudki przed 8 i dzień zaczął się od nadrabiania zaległości na blogu. Potem było spokojne pakowanie i śniadanie. Były jeszcze rozmowy polsko-polskie na tematy wszelakie i po 11 spakowaliśmy walizki do auta i ciocia zawiozła nas na Rockaway Beach do naszych znajomych z Poznania, z którymi nie widzieliśmy się już prawie 15 lat.