Geoblog.pl    rataj    Podróże    Madera 2026    PR18 Levada do Rey
Zwiń mapę
2026
08
maj

PR18 Levada do Rey

 
Portugal
Portugal, Levada do Rey
POPRZEDNIPOWRÓT DO LISTYNASTĘPNY
Przejechano 3689 km
 
Kolejnym punktem naszego planu na ten dzień było przejście jednego z dwóch rozważanych szlaków: PR9 lub PR18. Ostatecznie wybór okazał się bardzo prosty, ponieważ PR9 okazał się być zamknięty. Skierowaliśmy się więc na trasę PR18 Levada do Rei, uznawaną za jedną z ciekawszych lewad na Maderze. Po dotarciu na miejsce okazało się, że parking przy początku szlaku jest niemal całkowicie zapełniony. Po krótkich poszukiwaniach znaleźliśmy miejsce postojowe, choć znajdowało się ono dość daleko od wejścia na trasę. Około godziny 14:45 rozpoczęliśmy wędrówkę. Szlak od samego początku prowadził wzdłuż lewady i nie należał do wymagających. Trasa była niemal całkowicie płaska, dzięki czemu można było skupić się na podziwianiu otaczającej przyrody. Jedynym utrudnieniem były miejscami bardzo wąskie odcinki, na których mijanie się z innymi turystami wymagało nieco ostrożności. Po intensywnych opadach deszczu ścieżka była mocno zabłocona. Aby uniknąć brodzenia w błocie, często poruszaliśmy się po wąskim murku stanowiącym brzeg lewady. Miało to jednak swoje konsekwencje, bo o ile nam udało się przejść na sucho to w przypadku Marysi kilka razy skończyło się to nieplanowaną kąpielą butów w wodzie, przez co były jednocześnie mokre i zabrudzone błotem. Trasa była bardzo dobrze przygotowana pod względem bezpieczeństwa. Na bardziej eksponowanych fragmentach, gdzie ścieżka przebiegała nad stromymi zboczami, zamontowano barierki ochronne. Po drodze minęliśmy krótki tunel, dwukrotnie przekraczaliśmy niewielki strumień, a pod koniec trasy czekała nas jedna z największych atrakcji czyli przejście pod wodospadem. Przed tym odcinkiem założyliśmy peleryny przeciwdeszczowe, które skutecznie chroniły górną część ciała, choć nogawki i buty i tak szybko przemokły. Po przebyciu kolejnych kilkuset metrów dotarliśmy do końca szlaku gdzie znajdowała się malownicza kaskada oraz miejsce poboru wody do lewady. Dotarliśmy tam sprawnie i w dobrym tempie. Po krótkim odpoczynku oraz nacieszeniu się widokami rozpoczęliśmy drogę powrotną. Ponieważ ponownie musieliśmy przejść pod wodospadem, przez jakiś czas nie zdejmowaliśmy peleryn. Zrobiliśmy to dopiero po kilku kilometrach, gdy zdążyły nieco przeschnąć. Do samochodu wróciliśmy około godziny 18:30. Cała wycieczka zajęła nam niespełna cztery godziny, a według GPS pokonaliśmy prawie 12 kilometrów. Po zakończeniu wędrówki zatrzymaliśmy się jeszcze przy lewadzie, aby choć częściowo oczyścić buty z błota. Następnie ruszyliśmy w drogę powrotną do Ribeira Brava. Gdy wyjeżdżaliśmy z okolic Santany, świeciło słońce, jednak po przejechaniu jednego z licznych maderskich tuneli znaleźliśmy się w strefie opadów. Po pokonaniu kolejnego tunelu wjechaliśmy na odcinek gdzie jednocześnie padał deszcz i świeciło słońce, dzięki czemu mogliśmy podziwiać piękną i niesamowicie wyraźną tęczę. Wydawało się, że znajduje się ona bardzo blisko, prawie na wyciągnięcie ręki. Kilka minut po godzinie 19:30 dotarliśmy do Ribeira Brava gdzie akurat padało dość intensywnie. Przez chwilę obawialiśmy się, że będziemy musieli przeczekać ulewę w samochodzie. Na szczęście udało się zaparkować bardzo blisko naszego noclegu, a deszcz zdążył nieco zelżeć, dzięki czemu szybko znaleźliśmy się w kwaterze. Wieczór upłynął już spokojnie. Było oglądanie meczu, Marysia zajęła się lekcjami, zjedliśmy kolację i po pełnym wrażeń dniu udaliśmy się na zasłużony odpoczynek.
 
POPRZEDNI
POWRÓT DO LISTY
NASTĘPNY
 
Zdjęcia (7)
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
Komentarze (0)
DODAJ KOMENTARZ
 
zwiedził 14.5% świata (29 państw)
Zasoby: 462 wpisy462 277 komentarzy277 3116 zdjęć3116 129 plików multimedialnych129
 
Moje podróżewięcej
04.06.2026 - 07.06.2026
 
 
01.05.2026 - 12.05.2026
 
 
19.11.2025 - 06.12.2025